piątek, 8 listopada 2013


Tak jak przypuszczałam fatum nas nie opuszcza , ledwie kochana Hania pozbyła się anginy dopadła ją ospa. W naszej okolicy i szkole panuje epidemia . Może i lepiej że teraz ją przejdzie , bo im człowiek starszy tym gorzej przechodzi. Na obecną chwilkę na razie jest łagodny stan , byle tak dalej. W między czasie coś tam sobie dziergam bo o szyciu to mogę na razie zapomnieć .Zamówienia sypią się jak z rękawa , sister zamówiła 2 lalki dla chłopaków- szkoda że same się uszyć nie mogą pod mój projekt , żeby już miały swoich właścicieli. MOŻE w poniedziałek przysiądę bo obiecałam. zaraz wrzucę co dziergam teraz są to podkładki pod kubeczek filiżankę w moich ulubionych kolorach fiolecie i liliowym